*2 DNI PÓŹNIEJ, GODZINA 14:35*
Zwiąrzcie ją i do krzesła ją przywiążcie!- rozkazał Siva a Max z Tomem zrobili to co kazał im ich "przywódca".
Póść mnie!-zaczęłam krzyczeć i się im wyrywać ale Jay podszedł do mnie i przywalił mi z pięści tak że znów z wargi pociekła krew, a ja zaczęłam płakać.
Dajcie mi spokój! ratuunkuuuuuuuuuuuuuuuuu!- zaczęłam krzyczeć a Tom , Jay i Max wzięli mnie razem z krzesłem i przewrócili na skutek czego wylądowałam na ziemi uderzając w nią twarzą.
byłam cała od krwi, zapłakana i brudna. Było mi strasznie zimno.. chłopaki wyszli z pomieszczenia pozostawiając mnie na pastwę losu.
~
Próbowałam się podnieść ale na marne, byłam cała poobijana, bluzka nie była już biała tylko brudna, od krwi poplamiona. Kolana i ręce miałam poobdzierane, z nosa nadal sączyła się krew tak samo jak z wargi.
Nagle usłyszałam krzyki na dole i słyszałam kroki jak ktoś idzie do góry po schodach, bałam sie strasznie
zaczęłam znów płakać.
Do pomieszczenia weszło dwóch policjantów którzy od razu się mną zajęli, odwiązali moje ręce i nogi.
Spokojnie nic ci nie będzie, gang został już odwieziony na komisariat i tam będą czekali na rozprawę w sądzie i wyrok - Powiedział jeden z policjantów
Jack, wezwij karetkę- powiedział policjant do swojego kolegi- Tak jest James- odpowiedział policjant
Karetka przyjechała po 3 minutach, lekarze zapakowali mnie do karetki i odwieźli do Polskiego szpitala.
Przed budynkiem w którym byłam przetrzymywana zjawiło się pełno dziennikarzy, fotografów..
*TYDZIEŃ PÓŹNIEJ*
~
Próbowałam się podnieść ale na marne, byłam cała poobijana, bluzka nie była już biała tylko brudna, od krwi poplamiona. Kolana i ręce miałam poobdzierane, z nosa nadal sączyła się krew tak samo jak z wargi.
Nagle usłyszałam krzyki na dole i słyszałam kroki jak ktoś idzie do góry po schodach, bałam sie strasznie
zaczęłam znów płakać.
Do pomieszczenia weszło dwóch policjantów którzy od razu się mną zajęli, odwiązali moje ręce i nogi.
Spokojnie nic ci nie będzie, gang został już odwieziony na komisariat i tam będą czekali na rozprawę w sądzie i wyrok - Powiedział jeden z policjantów
Jack, wezwij karetkę- powiedział policjant do swojego kolegi- Tak jest James- odpowiedział policjant
Karetka przyjechała po 3 minutach, lekarze zapakowali mnie do karetki i odwieźli do Polskiego szpitala.
Przed budynkiem w którym byłam przetrzymywana zjawiło się pełno dziennikarzy, fotografów..
*1H PÓŹNIEJ- oczami Harry'ego*
Oglądaliśmy z chłopakami wiadomości, gdy nagle w tv usłyszeliśmy..
Prezenter TV: UWAGA! 2h temu policja zatrzymała gang który porwał dziewczynę Harry'ego Stylesa.
Pogotowie zabrało ją do szpitala, ale nie możemy zdradzić do którego.
.
.
.
A teraz czas na wiadomości sportowe..
Co? Lenę znaleźli!- wykrzyczałem a chłopaki zrobili wielkie oczy- Harry, spokojnie chcesz jechac do niej?- zapytał Liam z troską w głosie- Tak-powiedziałem- A w jakim ona szpitalu może być?- dodał Niall- Nie wiem..-powiedziałem i poszłem do kuchni nalać sobie soku marchewkowego do szklanki, po czym go wypiłem i wróciłem do reszty gdy nagle zadzwonił mój telefon.
Halo?-zapytałem- Dzień fobry Harry, to ja ciocia Leny- powiedziała kobieta- Ahh dzień dobry-dodałem- Harry dzisiaj odnaleźli Lenę, ona jest teraz w Polskim szpitalu, z tego co wiem to Louis wie gdzie on jest wiec możecie przyjechać- powiedziała kobieta- Dobrze dziękuje za informacje- powiedziałem i się rozłączyłem.
Chłopaki, jedziemy do Polskiego szpitala.. i to teraz!- powiedziałem - No dobra, wiem gdzie to jest- rzekł Louis i wszyscy wyszlismy z naszej willi. Pojechaliśmy tam naszym tour busem a za nami jechał samochód z dziesięcioma naszymi ochroniażami.
Wbiegliśmy wszyscy do szpitala, od razu zauważyłem ciocie Leny i podbiegłem do niej.
Dzień dobry, mogę do niej wejść ?- rzekłem witając się z kobietą- Dzień dobry, teraz chyba nie bo robią jej badania, ale Lena jest strasznie poobijana i posiniaczona ..- rzekła ciocia Leny - Uuu.. mam nadzieję że jej nic nie będzie- powiedziałem.
*TYDZIEŃ PÓŹNIEJ*
Wróciłam dziś o 12:30 do domu ze szpitala, czuję się dobrze ale nie chcę sobie przypominać co sie stało kilka dni temu, nie mam zamiaru wracać do tego cholernego dnia kiedy mnie porwano i uwięziono a po za tym nie chce już znać i widzieć Melody na oczy, skończyłam z nia przyjaźń.



























