*Miesiąc później*
Obudziły mnie słoneczne promienie przebijające się przez okno w moim pokoju, wstałam z łóżka i wyszłam z pokoju po czym weszłam do łazienki zrzucając z siebie pidżamę weszłam pod prysznic.
Po tym krótkim posiedzeniu pod prysznicem, wyszłam spod niego i wytarłam starannie moje ciało po czym założyłam świeżą bieliznę i powróciłam do swojego pokoju.
Widać było że pogoda w Londynie była ciepła, więc postanowiłam dziś na taki zestaw:
wzięłam swojego iPhone'a i schowałam go do kieszeni w spodniach po czym zeszłam na dół.
Cześć ciociu- rzekłam na przywitanie - Cześć, masz tu śniadanie a ja idę do pracy, paa- rzekła moja ciotka i wyszła z domu.
No cóż, trzeba zjeść te pyszności- rzekłam sama do siebie po czym zaczęłam jeść pyszne kanapki z sałatą, szynką, serem i rzodkiewką, na koniec popiłam to herbatą i umyłam naczynia po czym zasiadłam przed telewizorem, leciały akurat wiadomości z Londynu.
Popatrzyłam na zegarek, godzina 11:30- Jak ten czas szybko leci- rzekłam sama do siebie.
Wyłączyłam telewizor, miałam iść już na górę gdy ktoś zadzwonił dzwonkiem do drzwi, wiec poszłam je otworzyć.
Hej Lena- rzekł Harry - Hej, wejdź- powiedziałam i wpuściłam Harry'ego do domu.
Bądź gotowa na 16:00, przyjadę po ciebie- rzekł loczek- Mhmm... ciekawe po co- rzekłam
No cóż, mam dla ciebie niespodziankę- rzekł Harry- Spoko- rzekłam - Ok to ja lecę po małe zakupy bo Niall poprosił mnie o to i na 16:00 będę u ciebie- okej, nie ma sprawy- odpowiedziałam i pożegnałam się z nim po czym on wyszedł a ja poszłam na górę.
Usiadłam na łóżko, włączyłam laptopa i sprawdziłam twittera, facebooka, poczte itp. ok 2h czyli tak o 14:00 wyłączyłam laptopa i zeszłam na dół przygotować obiad, zrobiłam moje i mojej ciociu ulubione spagethi z sosem pomidorowym. O 14:30 wróciła moja ciocia.
Hmm co tak pachnie?- rzekła kobieta wchodząc do kuchni- Nasze ulubione danie- powiedziałam- Dziękuje ale nie musiałaś skarbie- powiedziała kobieta zasiadając do stołu.
Ciociu jestem na 16:00 umówiona, więc nie wiem o której wrócę- powiedziałam- No okej- odpowiedziała kobieta a ja poszłam na górę, zaczęłam się powoli przygotowywać, jak każda kobieta przed spotkaniem z "chłopakiem" nie wiedziałam co założyć na siebie.
Poszperałam trochę w szafie, no może nie trochę bo 1h.
O cholera, mam 30 minut!- rzekłam sama do siebie, wybierając i zakładając na siebie ten zestaw:
zrobiłam jeszcze lekki makijaż, wzięłam telefon i zeszłam na dół.
Punkt 16:00 zadzwonił dzwonek do drzwi, poszłam je otworzyć.
Hej jesteś gotowa?- zapytał Harry- Tak- odpowiedziałam i wyszłam z domu.
Wsiadłam z Harrym do jego auta i odjechaliśmy, nawet nie wiem gdzie on chciał mnie zabrać.
Jechaliśmy jakieś 2h, o 18:00 dotarliśmy do pięknego parku, gdzie nie było widać żywej duszy oprócz mnie i Harry'ego. Harry "zgasił" auto i wyszliśmy z niego.
Weszliśmy na mostek nad jeziorkiem, usiedliśmy na jego krawędzi.
A wiec po co mnie tu przywiozłeś?- zapytałam zaciekawiona- Chciałem ci coś bardzo ważnego powiedzieć- rzekł loczek- Słucham?- powiedziałam- A wiec.. erm.. nie wiem jak zacząć.. po prostu chciałem ci powiedzieć że znamy się dość długo, kiedy pierwszy raz cię zobaczyłem i poznałem od razu się w tobie zakochałem, Lena czy zechciałabyś zostać moją dziewczyną?- zapytał Harry
Nie wiem co powiedzieć.. Harry..a co na to reszta 1D, wasze fanki i twoja rodzina?- zapytałam- Nimi się nie martw, będzie dobrze- rzekł Harry- Więc, no dobrze.. możemy spróbować- rzekłam a Loczek mnie namiętnie pocałował, trwaliśmy w pocałunku 2minuty i się odkleiliśmy od siebie.
Kocham Cię- rzekł Styles- Ja też odpowiedziałam i wstaliśmy łapiąc się za ręce, podeszliśmy do samochodu, Harry go otworzył, ja zajęłam miejsce pasażera a Harry zasiadł za kierownicą. Ruszyliśmy w drogę powrotną, cały czas śmiejąc się i rozmawiając.
*2h Później, ten sam dzień*
Ok ja spadam, paaa kocham cię- rzekłam- No okej okej, też cię kocham- rzekł Harry i dał mi całusa w usta na porzegnanie po czym wyszłam z auta i podeszłam pod drzwi domu w którym mieszkam obecnie. Zadzwoniłam dzwonkiem, drzwi otworzyła mi moja ciocia no bo jakby kto inny.
Jestem już- powiedziałam i weszłam do środka- Dobrze-powiedziała kobieta a ja poszłam na górę do siebie, zdjęłam ciuchy, telefon odłożyłam na szafke nocną i poszłam się umyć.
Ok 30 minut później leżałam już w łóżku, chwile się pokręciłam i zasnęłam.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz