niedziela, 3 sierpnia 2014

#7 - willa One Direction

* ROK PÓŹNIEJ-LONDYN 15.06.2015r. *
Wczoraj wróciłam z Berlina, było tam fajnie, poznałam przyjaciółkę z którą utrzymuję nadal kontakt.
Lenaaa! wychodzę do pracy!- krzyknęła moja ciocia na co ja tylko "krzyknęłam" OKEJ i podniosłam się z łóżka. Wzięłam do ręki mój telefon i sprawdziłam instagrama, twittera, facebooka po czym podeszłam do szafy i wyciągnęłam z niej "świeży" zestaw ( outfit ) na dziś po czym poszłam z tym do łazienki. Odłożyłam rzeczy na pralkę, ściągłam piżamę,i bieliznę którą wrzuciłam do pralki po czym weszłam pod prysznic. Po chwili już ciepła woda s raczej jej strumyki spływały po moim ciele, wzięłam szampon do włosów i je umyłam po czym zakręciłam "kurek" i wyszłam spod prysznica wycierając dokładnie swoje ciało, następnie ubrałam świeżą bieliznę po czym ubrałam uprzednio przygotowany strój:
 po ubraniu się wysuszyłam włosy i je rozczesałam. Uczesałam sobie wysokiego, nierównego koka po czym wyszłam z łazienki, wzięłam swój telefon i zeszłam na dół.
Do miseczki wsypałam płatki a nastepnie zalałam je zimnym mlekiem i zasiadłam przy stoliku w kuchni, zjadłam to co moje, umyłam po sobie naczynia a następnie wzięłam klucze od domu i wyszłam z niego, uprzednio zamykając go na klucz.
Nagle dostałam smsa.
DO: Lena Henderson / OD: LOUIS TOMLINSON :*:
Hej, za 15 minut bądź w Starbucksie na oxford street.
DO: LOUIS TOMLINSON :* / OD: LENA HENDERSON
Okej...
Odpisałam mu i natychmiastowo schowałam telefon do kieszeni po czym szybkim pędem ruszyłam w stronę Oxford Street, z domu wyszłam o 10:30, miałam tam być za 15 minut wiec co raz szybciej przyśpieszałam kroki, aż w końcu o 10:50 znalazłam się na Oxford Street, a w Starbucksie byłam równo o 11:00, kiedy weszłam do środka to od razu zauważyłam Louisa i dwóch ochroniarzy stojących przy barze, z tym że Louis siedział przy stoliku.
Hej, jestem już, sorki za spóźnienie- powiedziałam spokojnym, lekko zmęczonym głosem.
Hej, nic się nie stało- powiedział Louis i gestem ręki pokazał mi abym usiadła, co ja uczyniłam.
Więc po co miałam tu przyjść? - zapytałam - Hmm.. wiesz, chciałbym cię zaprosić do nas na grilla dzisiaj, będą też dziewczyny z Little Mix, będzie Danielle, Perrie i Eleanor - powiedział Lou a mi prawie że gały z oczu wywaliło.
Mhmm... no okej przyjdę, to o której i gdzie?- powiedziałam- Napiszę ci adres smsem- rzekł Louis-  okej-powiedziałam- A Eleanor nie ma nic przeciwko temu że się spotkałeś ze mną? - dodałam po chwili -Nie no coś ty - powiedział Louis.
Pogadaliśmy tak do 11:30 po czym wyszliśmy z budynku i wsiedliśmy do samochodu Louisa, ja z Lou siedzieliśmy na tyłach a ci dwaj ochroniarze z przodu, jeden z nich prowadził a drugi siedział na miejscu dla pasażera.
Panowie, zwieźcie tą pannę do niej do domu- rzekł Lou i ruszyliśmy w droge, po 15 minutach byłam przed domem moim i mojej ciotki. Porzegnałam się z Louisem i wysiadłam z auta po czym podeszłam do drzwi i je odkluczyłam, gdy weszłam do mieszkania to zamkłam drzwi za sobą i poszłam na górę do pokoju, położyłam się na łóżko i zasnęłam.
Obudziłam się o 16:45


Jako że wieczorem będzie pewnie chłodno to postawiłam na taki zestaw:
ogarnęłam się i zeszłam na dół, pożegnałam się z ciocią i wyszłam z domu.
Szłam... szłam i szłam aż w końcu o17:10 byłam na miejscu..
Wielka willa  na tej "bogatej" dzielnicy obrzeż Londynu była na prawdę piękna..
Podeszłam do ogrodzenia, zadzwoniłam dzwonkiem. W oddali zobaczyłam postać idącą w moją stronę.
Hej Lena!- krzyknął Louis - Hej- odpowiedział a ten wpuścił mnie na posesje.
Piękna willa- rzekłam- No tak - powiedział Louis - Chodźmy z tyłu willi poznasz moją dziewczynę i dziewczynę Liama oraz Zayna - dodał po chwili a ja skinęłam tylko głową i ruszylismy w drogę.
Dziewczyyyny! - zawołam Louis a juz po chwili stała koło mnie Danielle, Eleanor oraz całe Little Mix.






To jest Lena, opowiadałem wam już o niej - rzekł Louis a ja posłałam im uśmiech powitalny - Miło mi was poznać- rzekłam -  Jestem Eleanor- rzekła dziewczyna ubrana na czarno i z kieliszkiem szampana w ręku - Ja jestem Danielle - rzekła po chwili dziewczyna w kręconych włosach, białym t-shircie i krótkich jeansowych spodenkach.
Jestem Perrie- powiedziała dziewczyna w kapeluszy na głowie, czarnej zwiewnej spódnicy, białej bluzce i czarnych trampkach- To jest Jade, Jessy i Leigh - Perrie wskazała kolejno pozostałe dziewczyny z Little Mix.
O są już chłopacy- rzekł Louis - Hej wam - rzekłam jako pierwsza- Cześć piękna- rzekł Harry i momentalnie stanął koło mnie i dał mi całusa w policzek na co byłam zdziwiona tak jak pozostali - Jestem Zayn- powiedział chłopak w czarnych włosach i czekoladowych oczach- Ja jestem Liam- rzekł chłopak w czarnych rurkach, koszuli w kratę na krótki rękaw i białych conversach- No a ja to jestem Niall - rzekł blondyn - Chłopaki przygotują ognisko a ja z Jessy oprowadzimy Lene po willi 1D- rzekła Perrie - Spoko- odpowiedzieli wszyscy chórem a ja, Perrie i Jessy poszłyśmy w drogę. Byłyśmy już w środku w willi gdy nagle zadzwonił mój telefon.
Halo ?- powiedziałam 
To ja Melody, masz czas się dzisiaj spotkać ? - rzekła moja przyjaciółka 
Niestety nie- powiedziałam
Yyy czemu ?- powiedziała Mel
Tak się składa że jestem w gościach na ognisku - odpowiedziałam
Taa i nie zabrałaś mnie? a u kogo jesteś? - powiedziała Melody
Nie nie zabrałam bo nie będziesz zawsze ze mną chodziła to po pierwsze a po drugie nie interesuj się- powiedziałam i sie rozłączyłam.
Przepraszam, ale koleżanka dzwoniła- zwróciłam sie w stronę dziewczyn. Zwiedzanie domu zajęło nam 35 minut dosłownie, willa była tak ogromna  że po prostu mogłabym się w niej zgubić. 
Willa 1D:
Salon:





Jadalnia:

Kuchnia:

Piwnica:

Siłownia:

Łazienka na dole:


Pokój gościnny 1:


Pokój gościnny2:

Łazienka do góry nr.1 :

Pokój Louis'a: 

 Pokój Harry'ego:




Pokój Zayn'a:


Pokój Niall'a:

Pokój Liama:


Łazienka do góry nr.2:

Sala bilardowa:

Sala kinowa:







Aż mnie nogi bolą po tym zwiedzaniu- rzekłam na co wszyscy się zaśmialiśmy.
 O 18: zaczęliśmy wspólne ogniskowe zabawy, śpiewy itp/itd. Było na prawdę cudownie, a co najlepsze że Harry do mnie chyba zarywa, nie powiem że nie ale Harry mi sie mega podoba.

* Ten sam dzień, godzina 22:30 *

Było już dość późno, więc porzegnałam sie z ludźmi i chciałam już wychodzić ale zaczepił mnie Harry.
Słucham ?- powiedziałam- Podwiozę cię ok?- zapytał - Jeśli to nie problem dla ciebie- rzekłam a ten pobiegł po swój samochód i po chwili zjawił się przed bramą która otworzyła się "sama", zajęłam miejsce pasażera i ruszyliśmy w drogę, pod moim domem byliśmy o 22:45.
No to pa, muszę uciekać- powiedziałam- ..Dasz mi swój numer? - zapytał Harry a ja poczułam motylki w brzuchu - Tak, jasne- rzekłam i podyktowałam jemu mój numer - No to do zobaczenia- rzekł Styles i odjechał swoim sportowym samochodem a ja weszłam na posesje domu mojej ciotki i otworzyłam zamknięte drzwi po czym weszłam do środka i znów je zamkłam, po czym od razu pomaszerowałam do swojego pokoju i zostawiłam rzeczy i rzecz jasna poszłam wziąć kąpiel i zrobić wieczorną toaletę po czym ok 23:30 byłam już w łóżku, pokręciłam sie chwilę i zasnęłam.

























 




2 komentarze: