sobota, 4 października 2014

#12

 * Miesiąc później 22 październik 2014r. *


*Otwieram drzwi*
Hej Louis, wejdź- rzekłam i przywitałam się z szatynem - Hej- powiedział Louis
Co byś chciał?- zapytałam - W sumie nic tak przyszedłem..jak się czujesz ?- zapytał - ermm już dobrze - powiedziałam.
Pogadałam  jeszcze chwile z Louisem po czym poszłam do swojego pokoju, była godzina 12:30, nie miałam co do roboty więc postanowiłam poprzeglądać internet.  I już po chwili miałam dość oglądania bo były moje zdjęcia i Harry'ego w restauracji, w parku, przy moim domu... miałam tego wszystkiego dosć ale byłam do tego przyzwyczajona.

Dzień minął szybko, około 18:30 przyjechał po mnie Harry swoim samochodem, za raz za nim przyjechał mniejszy samochód z trzema ochroniażami.

Byłam ubrana tak:



 Wsiadłam z Harrym do samochodu i odjechaliśmy, jechalismy ok 40 minut. Dojechaliśmy nad jeziorko, wysiadłam z Harrym z samochodu z kilka km za nami szli ochroniarze. Doszliśmy na plaże, był tam przygotowany stolik, szampan, świeczki.. romantyczna kolacja.
To dla ciebie skarbie- rzekł Harry i mnie pocałował.
Spędziliśmy miły wieczór a gdy zbliżała sie godzina 22:00 Harry uklęknął przy mnie, wyciągnął z kieszeni małe czerwone pudełeczko..
Kochanie, znamy się dosyć długo.. pragnę dzielić z tobą resztę mojego życia, czy wyjdziesz za mnie i zostaniesz moją żoną i matką naszych dzieci ? - rzekł Harry a mi oczy zaszkliły się łzami= TAAAK! -odpowiedział a Harry założył mi na palec piękny pierścionek zaręczynowy
Harry.. dziękuje jest przepiękny!- rzekłam i pocałowałam Harry'ego w usta co on też odwzajemnił.
Ok 22:10 odjechaliśmy z tego miejsca i Harry odwiózł mnie pod sam dom, gdzie byłam o 22:50. Pożegnałam się z Harrym i weszłam do domu, moja ciocia już spała wiec po ciuchu weszłam na górę do swojego pokoju, rozebrałam się i poszłam wziać prysznic po czym o 23:00 leżałam już w łóżku, pokręciłam się chwile i zasnęłam.
































Od następnego rozdziału będę starała się nadawać tytuły moim rozdziałom.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz