sobota, 12 lipca 2014

#2

[...]

Usłyszałam głos jednej z stwerdessy która gadała że wylądowaliśmy już w Londynie na lotnisku Heathrow... więc się obudziłam, wzięłam moją torbę z laptopem oraz torebkę z dokumentami i wyszłam z samolotu, gdzie odebrałam swój bagaż i poszłam do budynku lotniska gdzie miała czekać moja ciocia.
Lenaaa! tu jestem!- krzyknęła kobieta a ja się odwróciłam i ujrzałam moją ciocię
Cześć ciociu!-powiedziałam i się z nią przytuliłam
No to jedziemy- rzekła ciocia odbierając moją walizkę, wyszłam z nią z budynku i podeszłyśmy do jej samochodu, ciocia odkluczyła auto a następnie do bagażnika włożyła moją walizkę a chwilę później siedziałyśmy obie w przodzie samochodu, ciocia na miejscu kierowcy a ja na miejscu pasażera.
Ruszyłyśmy w drogę, przyglądałam się budynkom w Londynie.. tu na prawdę było pięknie.. ostatni raz byłam tu jak miałam 10 lat..
Po 30 minutach dojechałyśmy na piękną ulicę, domy były na prawdę fajne..




Ciocia zaparkowała samochód przed nie dużym domkiem
w każdym bądź razie po wyjściu z samochodu, zabraniu mojej walizki z bagażnika podeszłyśmy do drzwi domu.. ciocia je odkluczyła i weszłyśmy do środka...
Od razu przejdźmy do twojego pokoju..- rzekła moja ciocia i weszłyśmy schodami na górę..
Proszę, wejdź- rzekła moja ciotka i otworzyła brązowe drzwi do mojego "nowego" pokoju..

pokój mi się na prawdę podobał, miał jasne kolory.. dużą szafę trzydrzwiową z lustrem.. biurko i mniejsze szafki...
No to Lena, witaj w nowym domu - rzekła moja ciocia - dziękuje - powiedziałam i usiadłam na moim nowym łóżku - Rozpakuj się i zejdź na kolacje - dodała moja ciocia i wyszła z pokoju a ja zrobiłam to co kazała. Poukładałam i posegregowałam moje ciuchy, buty, bieliznę, dodatki itp. w szafach i na półkach...
Ok półgodziny później zeszłam na dół, gdzie moja ciocia przygotowała już pyszną kolację.

kuchnia była połączona z przepięknym salonem

Zasiadłam z ciocią w salonie przy stoliku i zjadłyśmy naszą kolację... ok 20:00 poszłam do łazienki wziąć prysznic i jak najszybciej chciałam iść spać bo byłam zmęczona...
Ok 20:30 leżałam już w cieplutkim łóżku, chwilę jeszcze się pokręciłam i zasnęłam


















__________________________________________________________

Hej wam!
Łooo napisałam dziś drugi rozdział z którego jestem
średnio zadowolona bo mi się za bardzo nie podoba ale nie
wiem czemu -,-
No cóż... jutro może pojawi się NEXT ^,^




1 komentarz: