sobota, 15 listopada 2014

#15 - " Zakupy przedświąteczne"

*15 GRUDNIA 2014r*


Harry! obudź się! jest już 12:00 a musimy iść na zakupy!- krzyknęłam a mój przyszły mąż się obudził i wstał w pośpiechu z łóżka.
Cześć kochanie-rzekł lokers i mnie przytulił po czym poszedł do łazienki a ja zeszłam na dół.
Byłam ubrana w czarne rurki, kremowy sweterek, czarną zimową kurtkę i czarne kozaczki.
Jestem gotowy!- rzekł Hazza i zszedł na dół.
Spałam u Harry'ego i 1D w domu, bo wczoraj zrobiliśmy sobie noc Horrorów.
Wyszłam z Harrym z domu, Harry otworzył mi drzwi od samochodu i wsiadłam do niego, a następnie Harry. Rzecz jasna ochroniarze jechali za nami.
Dojechaliśmy do centrum handlowego Westfield, zaparkowaliśmy samochód i wyszliśmy z niego.
Weszliśmy do środka, na środku wielkiego holu stała wielka choinka przyozdobiona kolorowymi bombkami i światełkami.
Poszliśmy z Harrym po kupować prezenty pod choinkę, święta spędzam z Harrym u niego w rodzinnym mieście a moja ciocia wyjeżdża do Polski do dziadków.
Porobiliśmy zakupy i z pełnymi torbami wróciliśmy do auta.
Ok 15:30 byliśmy w willi 1D.
Poszliśmy z Harrym do niego do sypialni, zapakowaliśmy tam wszystkie prezenty w kolorowe paczki i schowaliśmy je w jego garderobie.

sobota, 11 października 2014

#14 - "Zostaniemy rodzicami"

* Miesiąc później, 23 listopada 2014r.*
 
 
 
 
 
 
 
Wstałam o godzinie 8:30, zeszłam z łóżka i poszłam wziąć szybki prysznic a następnie wróciłam do pokoju. Ubrałam się w jasne jeansy, czarny sweterek w białe kropki i czarne botki.
Rozczesałam włosy i wyszłam z pokoju zabierając ze sobą torebkę z telefonem i dokumentami.
Zjadłam na szybko śniadanie, pożegnałam się z ciocią i wyszłam z domu.
Szłam ok 40 minut, doszłam do lekarza, weszłam do środka i czekałam na swoją kolejkę, aż w końcu nadeszła moja kolej. Weszłam do lekarza ok 9:40.
 
Lekarz zrobił mi USG... zaskoczyło mnie to..
 
Jest pani w pierwszym miesiącu ciąży, proszę dbać o siebie i przede wszystkim zdrowo się odżywiać- powiedział lekarz- Dobrze - odpowiedziałam i odebrałam zdj z USG po czym wyszłam z sali i z budynku.
Miałam łzy w oczach... łzy szczęścia.. Poszłam odwiedzić chłopaków z 1D, szłam powolnym krokiem.. do domu chłopaków doszłam o 10:30, weszłam na posesje i podeszłam do drzwi, zapukałam w nie. Drzwi otworzył mi Louis który od razu zobaczył że coś jest nie tak.
Lena przyszła!!!!!!!!-krzyknął Louis a po 2 minutach w salonie zjawili się pozostali chłopacy.
Coś się stało?-zapytał Harry - T..Tak..-powiedziałam i się rozpłakałam.. - Ej nie płacz- powiedział Harry i mnie przytulił.
Usiadłam na sofie.. zebrałam się na odwagę.
 
Harry, zostaniemy rodzicami.. - rzekłam a Harry'emu oczy wyszły prawie z orbit tak samo reszcie One Direction- To wspaniale!!!!!!!!!!!!- krzyknął Harry i mnie przytulił i pocałował i zaczął głaskać mój brzuch.
Uczcijmy to!- rzucił Niall i przyniósł z kuchni kieliszki i szampana.
Posiedziałam u nich do wieczora, ok 19:30 mój chłopak odwiózł mnie do domu.
W  domu byłam o 20:15, wzięłam szybki prysznic, ubrałam się w piżamkę i poszłam spać.
 
 

niedziela, 5 października 2014

#13 - Mój pierwszy raz

* 23 października 2014r.*


Wstałam o 8:00, wstałam z łóżka, przejrzałam telefon, miałam kilka smsów od Harry'ego które wywołały uśmiech na mojej twarzy. Odłożyłam telefon i zeszłam na dół, zaparzyłam świeżą herbatę i przygotowałam śniadanie, ok 8:15 zeszła moja ciocia.
Cześć ciociu- przywitałam się z kobietą- Hej- odpowiedziała mi i zasiadła do stołu, była  ubrana w jeansowe spodnie, białą koszule i czarne botki.
Lena, a co ty masz na palcu?- moja ciocia wskazała ręką na mój palec - Harry mi się wczoraj oświadczył na plaży, było romantycznie...-powiedziałam - Gratuluję kochana- Dziękuje.
Pogadałam jeszcze chwile z moją ciocią po czym o 8:30 moja ciocia wyszła do pracy a ja zostałam sama w domu.Zmyłam naczynia a następnie poszłam na górę do mojego pokoju, weszłam do garderoby.
Na dworze było chłodno więc postawiłam dziś na taki zestaw:

Ubrana usiadłam przed toaletką, rozczesałam włosy. Wzięłam małą czarną torebkę i włożyłam do niej telefon i pieniądze.Miałam ochotę iść dzisiaj na jakieś małe zakupy.
Zeszłam na dół, było już po 9:00 więc wyszłam z domu i zakluczyłam go. Zdzwoniłam do Harry'ego czy nie pojechałby ze mną na zakupy do centrum handlowego, on sie zgodził i o 9:40 był u mnie pod domem. Przywitałam się z nim i wsiedliśmy do auta po czym ruszyliśmy w drogę do centrum handlowego Westfield w Londynie, droga zajęła nam 20 minut i o 10:00 byliśmy na miejscu. Harry rozdał parę autografów i porobił sobie zdjecia z fankami. Ja stałam z boku. Rzecz jasna trzech ochroniaży pilnowało Harry'ego. Ok 15 min później poszłam z Harrym za rękę do centrum. Ochroniarze szli za nami. Zrobiłam zakupy i pojechałam z Harrym do mnie do domu. Rozpakowałam zakupy i poszłam z Harrym na górę do mojego pokoju. 
Było już po 17:00, dłuższy czas spędziliśmy na zakupach.
 Nagle moja ciocia napisała mi smsa że nie wróci na noc bo jedzie do koleżanki i wróci następnego dnia.

Coś się stało?-zapytał Harry- Nie nie, tylko moja ciocia  napisała mi smsa że nie wróci na noc bo jedzie do koleżanki i wróci następnego dnia - No dobrze ok-powiedział Harry. Ok 18:00 zjedlismy kolację, potem posprzątaliśmy po niej i poszliśmy do mnie do pokoju.
Harry a może zostaniesz u mnie na noc?-zapytałam - Jasne jeśli mi pozwolisz to tak.. tylko jest jeden problem..- powiedział - Pozwalam ci.. ale jaki to problem?-zapytałam - Nie mam piżamy - powiedział Loczek - Coś się wymyśli ale znajac ciebie będziesz spał w bokserkach, tak ja to mówi Louis..- powiedziałam - Skąd to wiesz?- rzekł Styles- Louis mi opowiadał - Powiedziałam - Spoko-odpowiedział Styles.
Najpierw ja poszłam wziać kąpiel a później Harry.
Jest godzina 19:56, nie ma co robić- rzekłam- A może pooglądamy film jakis?-zaproponował mój chłopak.
 
Zgodziłam się, włączyłam laptopa i włączyłam film " Titanic", nie odbyło się bez płaczu.
Ok 21:30 film się skończył, wyłączyłam laptopa.

Harry, jesteś tego pewien?-zapytałam -Tak-odpowiedział i pocałował mnie w czoło- Kupiłeś prezerwatywy?-zapytałam- Nie, a po co?-powiedział- A co będzie jak zajdę w ciąże?-powiedziałam- Nic nie będzie, zostaniemy rodzicami - powiedział Harry a już po chwili leżeliśmy oboje nago w łóżku.
Harry był bardzo delikatny w stosunku do mnie, czułam się jak w niebie.
 



sobota, 4 października 2014

#12

 * Miesiąc później 22 październik 2014r. *


*Otwieram drzwi*
Hej Louis, wejdź- rzekłam i przywitałam się z szatynem - Hej- powiedział Louis
Co byś chciał?- zapytałam - W sumie nic tak przyszedłem..jak się czujesz ?- zapytał - ermm już dobrze - powiedziałam.
Pogadałam  jeszcze chwile z Louisem po czym poszłam do swojego pokoju, była godzina 12:30, nie miałam co do roboty więc postanowiłam poprzeglądać internet.  I już po chwili miałam dość oglądania bo były moje zdjęcia i Harry'ego w restauracji, w parku, przy moim domu... miałam tego wszystkiego dosć ale byłam do tego przyzwyczajona.

Dzień minął szybko, około 18:30 przyjechał po mnie Harry swoim samochodem, za raz za nim przyjechał mniejszy samochód z trzema ochroniażami.

Byłam ubrana tak:



 Wsiadłam z Harrym do samochodu i odjechaliśmy, jechalismy ok 40 minut. Dojechaliśmy nad jeziorko, wysiadłam z Harrym z samochodu z kilka km za nami szli ochroniarze. Doszliśmy na plaże, był tam przygotowany stolik, szampan, świeczki.. romantyczna kolacja.
To dla ciebie skarbie- rzekł Harry i mnie pocałował.
Spędziliśmy miły wieczór a gdy zbliżała sie godzina 22:00 Harry uklęknął przy mnie, wyciągnął z kieszeni małe czerwone pudełeczko..
Kochanie, znamy się dosyć długo.. pragnę dzielić z tobą resztę mojego życia, czy wyjdziesz za mnie i zostaniesz moją żoną i matką naszych dzieci ? - rzekł Harry a mi oczy zaszkliły się łzami= TAAAK! -odpowiedział a Harry założył mi na palec piękny pierścionek zaręczynowy
Harry.. dziękuje jest przepiękny!- rzekłam i pocałowałam Harry'ego w usta co on też odwzajemnił.
Ok 22:10 odjechaliśmy z tego miejsca i Harry odwiózł mnie pod sam dom, gdzie byłam o 22:50. Pożegnałam się z Harrym i weszłam do domu, moja ciocia już spała wiec po ciuchu weszłam na górę do swojego pokoju, rozebrałam się i poszłam wziać prysznic po czym o 23:00 leżałam już w łóżku, pokręciłam się chwile i zasnęłam.
































Od następnego rozdziału będę starała się nadawać tytuły moim rozdziałom.






czwartek, 21 sierpnia 2014

#11

*2 DNI PÓŹNIEJ, GODZINA 14:35*
Zwiąrzcie ją i do krzesła ją przywiążcie!- rozkazał Siva a Max z Tomem zrobili to co kazał im ich "przywódca".
Póść mnie!-zaczęłam krzyczeć i się im wyrywać ale Jay podszedł do mnie i przywalił mi z pięści tak że znów z wargi pociekła krew, a ja zaczęłam płakać.
Dajcie mi spokój! ratuunkuuuuuuuuuuuuuuuuu!- zaczęłam krzyczeć a Tom , Jay i Max wzięli mnie razem z krzesłem i przewrócili na skutek czego wylądowałam na ziemi uderzając w nią twarzą.
byłam cała od krwi, zapłakana i brudna. Było mi strasznie zimno.. chłopaki wyszli z pomieszczenia pozostawiając mnie na pastwę losu.

~


Próbowałam się podnieść ale na marne, byłam cała poobijana, bluzka nie była już biała tylko brudna, od krwi poplamiona. Kolana i ręce miałam poobdzierane, z nosa nadal sączyła się krew tak samo jak z wargi.
Nagle usłyszałam krzyki na dole i słyszałam kroki jak ktoś idzie do góry po schodach, bałam sie strasznie
zaczęłam znów płakać. 
Do pomieszczenia weszło dwóch policjantów którzy od razu się mną zajęli, odwiązali moje ręce i nogi.
Spokojnie nic ci nie będzie, gang został już odwieziony na komisariat i tam będą czekali na rozprawę w sądzie i wyrok - Powiedział jeden z policjantów
Jack, wezwij karetkę- powiedział policjant do swojego kolegi- Tak jest James- odpowiedział policjant
Karetka przyjechała po 3 minutach, lekarze zapakowali mnie do karetki i odwieźli do Polskiego szpitala.
 Przed budynkiem w którym byłam przetrzymywana zjawiło się pełno dziennikarzy, fotografów.. 

*1H PÓŹNIEJ- oczami Harry'ego*

Oglądaliśmy z chłopakami wiadomości, gdy nagle w tv usłyszeliśmy..

Prezenter TV: UWAGA! 2h temu policja zatrzymała gang który porwał dziewczynę Harry'ego Stylesa.
Pogotowie zabrało ją do szpitala, ale nie możemy zdradzić do którego. 
.
.
.
A teraz czas na wiadomości sportowe..  

Co? Lenę znaleźli!- wykrzyczałem a chłopaki zrobili wielkie oczy- Harry, spokojnie chcesz jechac do niej?- zapytał Liam z troską w głosie- Tak-powiedziałem- A w jakim ona szpitalu może być?- dodał Niall- Nie wiem..-powiedziałem i poszłem do kuchni nalać sobie soku marchewkowego do szklanki, po czym go wypiłem i wróciłem do reszty gdy nagle zadzwonił mój telefon.

Halo?-zapytałem- Dzień fobry Harry, to ja ciocia Leny- powiedziała kobieta- Ahh dzień dobry-dodałem- Harry dzisiaj odnaleźli Lenę, ona jest teraz w Polskim szpitalu, z tego co wiem to Louis wie gdzie on jest wiec możecie przyjechać- powiedziała kobieta- Dobrze dziękuje za informacje- powiedziałem i się rozłączyłem.

Chłopaki, jedziemy do Polskiego szpitala.. i to teraz!- powiedziałem - No dobra, wiem gdzie to jest- rzekł Louis i wszyscy wyszlismy z naszej willi. Pojechaliśmy tam naszym tour busem a za nami jechał samochód z dziesięcioma naszymi ochroniażami. 


Wbiegliśmy wszyscy do szpitala, od razu zauważyłem ciocie Leny i podbiegłem do niej.
Dzień dobry, mogę do niej wejść ?- rzekłem witając się z kobietą- Dzień dobry, teraz chyba nie bo robią jej badania, ale Lena jest strasznie poobijana i posiniaczona ..- rzekła ciocia Leny - Uuu.. mam nadzieję że jej nic nie będzie- powiedziałem.











*TYDZIEŃ PÓŹNIEJ*

Wróciłam dziś o 12:30 do domu ze szpitala, czuję się dobrze ale nie chcę sobie przypominać co sie stało kilka dni temu, nie mam zamiaru wracać do tego cholernego dnia kiedy mnie porwano i uwięziono a po za tym nie chce już znać i widzieć Melody na oczy, skończyłam z nia przyjaźń.







środa, 20 sierpnia 2014

#10

Gdzie ja jestem? co sie w ogóle stało?- pytałam się w myślach gdy nagle do pomieszczenia weszła... 



Do pomieszczenia weszła moja przyjaciółka.. 

Melody, co ty.. co ja tu robię?- zapytałam.. - Dobre pytanie- rzekła pełna sarkazmu- Podniosłam się powoli z materaca.
Co ja tu robię do jasnej cholery!- zapytałam głośniej a do pokoju wbiegł jakis chłopak tzn ten co pytał mnie o godzinę .
No widzę że panienka sie obudziła- rzucił kpiąco i objął swoją ręką Melody. - Kurwa! co ja tu robię!!!- krzyknęłam głośniej- Zasłużyłaś sobie na to- rzekła Melody- Co ? ale jak to? - pytałam - Jak to? - powiedziała Mel a jej "chłopak" wyszedł z pomieszczenia.
W ogóle nie byłam, nie jestem i nie będę twoją przyjaciółką rozumiesz? Wtedy w szpitalu miałam te pieprzone zdjęcie tych debili z One Direction, poszłam z tobą na koncert.. ale to było tylko ze względu na to że ty miałaś i masz co chcesz!- rzekła ostro Melody- No nie wierze! jak mogłaś mnie tak upokorzyć? a myślałam że będziemy najlepszymi przyjaciółkami, że wybierzemy się kiedyś na wycieczkę do Nowego Jorku czy Hiszpanii a ty tak mnie urządziłaś?- powiedziałam-



 O nie, mam tego dosyć nie będziesz mnie tak wyzywała szmato- rzekła Melody i mnie pociągła za włosy na co ja za piszczałam z bólu- Jesteś tępa!- dodała po chwili - Chyba ty kretynko!- wypaliłam a ta schwyciła moje ręce i je "wykręciła" po czym uderzyła mnie w twarz a z mojej wargi popłynęła krew, upadłam na materac.
Melody wyszła z "pokoju" a ja zaczęłam płakać, widziałam jak mój telefon wibruje ale nie mogłam go odebrać, nie miałam siły na nic. Usiadłam w kącie na materacu.


 






*TEN SAM DZIEŃ, GODZINA 23:15, OCZAMI MOJEJ CIOCI*
 
Leny nie było od rana w domu, martwiłam się o nią bo gdyby miała wrócić później to by zadzwoniła, poczekam jeszcze trochę na nią lub na jakąś wiadomość a tym czasem pójdę się wykąpać.
 
.
.
.
 
 *OCZAMI HARRY'EGO*
 
Siedziałem właśnie z chłopakami w salonie i oglądaliśmy telewizje, leciały wieczorne wiadomości.
 
PREZENTER TV: UWAGA! Dziś w godzinach po przedpołudniowych została porwana dziewczyna Harry'ego Stylesa z One Direction, każdy kto ją widział  lub wie gdzie jest przetrzymywana proszony jest o kontakt z Policją.
 
.
.
.
A teraz czas na wiadomości sportowe..
 
 
Harry ty masz dziewczynę?- zapytał Liam- Tak mam, ale opowiem wam później-rzekłem i pośpiesznie wyszłem z domu, wsiadłem do auta i pojechałem do domu cioci Leny, gdzie byłem po 20 minutach, zadzwoniłem do drzwi.
 
Dzień dobry pani, mam złą wiadomość- rzekłem a cioci Leny oczy wyszły prawie z orbit- Co się stało? wiesz gdzie jest Lena?-Ciotka Leny powiedziała.
 
Opowiedziałem jej to wszystko i wsiadłem z nią do mojego auta i ruszyliśmy na Policje, złożyliśmy zawiadomienie o porwaniu po czym odwiozłem ciotke Leny do jej domu a sam pojechałem do mojej o reszty 1D willi.
 
Jestem!- rzekłem wchodząc i zatrzaskując drzwi od domu- Harry nie martw się, będzie dobrze.. gdzie byłeś?- rzekł Louis - Będzie dobrze? mam nadzieję  że jej się nic nie stało! a byłem na policji z ciocią Leny- rzekłem - Ty jesteś z tą Leną Henderson?- zapytał Liam- No tak a co?- zapytałem i poszedłem do siebie do pokoju.

 
 



#9

Dzień zaczął się od pobudki o 10:00..
Wstałam z łóżka, poszłam do łazienki wykonać poranne czynności, nie minęła 1h a byłam już
ogarnięta, przeczesałam moje włosy i wyszłam z łazienki.
Postawiłam dzis na taki zestaw:

Wzięłam mój telefon, parę drobnych, porzegnałam się z ciocią i wyszłam z domu, skierowałam
się w stronę Oxford Street, gdzie byłam już po 35 minutach czyli około 11:35 chodziłam już po zatłoczonej
ulicy Londynu która była jedną z najdłuższych ulic w mieście.
Weszłam do Starbucks'a po moje ulubione Latte Macchiato, zapłaciłam za nie i wyszłam z powrotem na miasto, nudziło mi się strasznie i postanowiłam odwiedzić mojego chłopaka Harry'ego, tak tego z One Direction za którym szaleją miliony dziewczyn na całym świecie..
Wyrzuciłam kubek po kawie do kosza na śmieci i ruszyłam w stronę willi 1D, gdy wyszłam z Oxford Street, znalazłam się na bocznej uliczce koło parku, gdzie było zero ludzi co mnie bardzo zdziwiło, widziałam tylko jak co jakiś czas przejeżdżały samochody i autobusy, po ok 10 minutach doszłam na jakiś parking...


*MOIMI OCZAMI*

W pewnym momencie podszedł do  mnie  przystojny brunet, pytający, która jest godzina. Gdy zerknęłam  na telefon, by udzielić odpowiedzi, podjechał czarny bus i gdy tylko odpowiedziałam że jest 12:23, to z busa wyszedł zakapturzony mężczyzna a nawet w sumie chłopak , który wpakował mnie  do busa, a brunet, który pytał o godzinę, mu w tym pomógł. Po chwili poczułam jak w moją skórę wbija się igła, a po 3 sekundach zasnęłam. 

Obudziłam się w jakimś pokoju, miałam związane ręce i nogi a mój telefon leżał na stoliku obok materaca na którym leżałam. 
Gdzie ja jestem? co sie w ogóle stało?- pytałam się w myślach gdy nagle do pomieszczenia weszła...